Reklama
  • Wtorek, 13 grudnia 2016 (13:05)

    Jak walczyć z grypą?

Co roku w sezonie jesienno-zimowym na grypę choruje nawet co dziesiąty dorosły i co trzecie dziecko. Nie bagatelizuj tej choroby, bo miewa bardzo groźne konsekwencje!

Jak odróżnić grypę od przeziębienia?

W obu przypadkach początkowe objawy mogą być podobne. Przeziębienie jednak na ogół rozwija się wolniej i łagodniej, podczas gdy grypa często zwala nas z nóg w kilkanaście godzin. Wysoka gorączka zwykle występuje nagle.

Towarzyszą jej ból mięśni i stawów, suchy, męczący kaszel, ból gardła, dreszcze i intensywne pocenie się. Ponadto może wystąpić silny ból głowy, częściowo wynikający z totalnie zatkanego nosa i ogólnie kiepskie samopoczucie z wyraźnym osłabieniem.

Reklama

Jak rozprzestrzenia się ta choroba?

Wirusy grypy rozprzestrzeniają się w powietrzu. Można więc zarazić się, gdy ktoś w naszym otoczeniu kaszle, kicha, a nawet tylko... mówi. Łatwo też złapać grypę, dotykając rozmaitych przedmiotów, na których są wirusy​ (np. słuchawki telefonu, klawiatury komputera, uchwytu w tramwaju albo autobusie).

Nieświadomie przenosimy je ręką do oczu, nosa i ust, powodując w ten sposób zakażenie. Dlatego tak ważne jest, żeby w sezonie grypowym jak najczęściej myć ręce i unikać miejsc, w których przebywa dużo ludzi.

Co robić, gdy już dopadnie nas grypa?

Jeśli już zachorujemy, bardzo ważne jest, żeby przeleżeć ją w łóżku; dobrze się wygrzać i nigdzie nie wychodzić. Trzeba pić dużo ciepłych płynów, a gorączkę obniżać zimnymi okładami i preparatami dostępnymi bez recepty – np. pochodnymi aspiryny, które przy okazji zmniejszają stan zapalny i bóle mięśni.

Suchy kaszel łagodzą z kolei syropy z dekstrometorfanem. Warto też ssać miętowe pastylki, bo dodatkowo zmniejszają uczucie zatkanego nosa. Jeśli możemy przez kilka dni zostać w domu i poleczyć się domowymi sposobami, wizyta w przychodni raczej nie będzie konieczna.

Komu grypa może naprawdę zaszkodzić?

Na ciężką odmianę grypy co roku zachorowuje od trzech do pięciu milionów osób. Od dwustu tysięcy do pół miliona chorych umiera w wyniku powikłań. Do grup podwyższonego ryzyka należą dzieci poniżej piątego roku życia, seniorzy,​ którzy ukończyli 65 lat, kobiety w ciąży oraz osoby bardzo otyłe (BMI>40).

Narażeni na wystąpienie powikłań po grypie są też ci, którzy zmagają się z chorobami przewlekłymi, np. astmą, niewydolnością nerek, niedomaganiem wątroby, cukrzycą, chorobą wieńcową oraz z osłabioną odpornością (np. biorcy przeszczepów, zakażeni wirusem HIV). Do zachorowania usposabia również przyjmowanie sterydów.

Warto też mieć świadomość, że u osób podatnych przechodzona i zaniedbana grypa może doprowadzić do groźnego w skutkach zapalenia oskrzeli i płuc, zaostrzenia przebiegu astmy, kłopotów z sercem lub zapalenia ucha.

Trzeba się szczepić?

Eksperci są zdania, że najlepszym sposobem, by uchronić się przed zachorowaniem na grypę i możliwymi powikłaniami po niej, jest zaszczepienie się.

Jest to zalecane szczególnie tym, którzy z uwagi na rodzaj pracy lub inne obowiązki muszą codziennie spotykać się z wieloma ludźmi. „A ja się nie szczepię i nie choruję” – mawiają niektórzy.

Owszem, to możliwe, o ile wirusy grypy przez jakiś czas nie zmieniają się bardzo między kolejnymi sezonami. Wtedy raz przebyta grypa daje odporność.

Wystarczy jednak, że przewagę zyska inny rodzaj wirusa i znów będziemy podatni na zakażenie. Od kilku lat ​ najbardziej rozpowszechnione są wirusy AH1N1 i AH3N2.

Lekarz medycyny Małgorzata Załoga odpowiada na pytania Czytelników

Twoje Imperium

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.